Jury o Konkursie Biuletynów Firmowych 2018

Publikujemy wybrane wypowiedzi członków Jury edycji Konkursu 2018.

Jury 2018

Karolina Dulnik, ekspert w dziedzinie komunikacji wewnętrznej, właścicielka DULNIK communico

„Pokaż mi swój biuletyn, a powiem ci, kim jesteś” – to sparafrazowane powiedzenie brzmi we mnie przy okazji tegorocznej edycji Konkursu Biuletynów Firmowych jak nigdy wcześniej.

W przypadku biuletynów zewnętrznych mówi bardzo wiele o stosunku do klientów i do samej firmy, którą reprezentuje – mówi o całej filozofii prowadzonego biznesu. Począwszy od założeń redakcyjnych, przez szeroko rozumiany format magazynu oraz dobór i prezentację treści, dbałość o poprawną polszczyznę, aż po to, co można wyczytać między wierszami.

Czasami jest to przemyślana, merytoryczna edukacja czytelników, w subtelny i nienachlany sposób budująca ich zaufanie, świadomość marki, także przez zabawę, a tym samym skłaniająca do konkretnych zachowań konsumenckich. Czasami jest to wręcz wulgarna promocja firmy i jej kluczowych przedstawicieli, czy mało atrakcyjna w formie i treści prezentacja produktów.

W przypadku biuletynów wewnętrznych wyraźnie obnażają kulturę organizacji, jej stosunek do pracowników bądź współpracowników (sic!), naturę panujących w firmie relacji. A także to, na ile istotna jest komunikacja dla decydentów – o tym mówi przede wszystkim jakość pisma od strony redakcji tekstowej i graficznej, które czasami wymagają zewnętrznego wsparcia, zawsze zaś wymagają fachowej wiedzy i umiejętności redakcji.

Po wnikliwym przyjrzeniu się pracom nadesłanym w tym roku na Konkurs Biuletynów Firmowych, dominuje we mnie wrażenie to różnicy między jakością pism zewnętrznych i wewnętrznych. Te pierwsze są w widoczny sposób przygotowywane z pieczołowitością i według najwyższych standardów. Te drugie często, choć nie zawsze, wymagają dopracowania i większej rzetelności zarówno pod względem graficznym, merytorycznym, jak i językowym. Dziwi to tym bardziej w czasach, kiedy tak duży nacisk kładzie się na Employer Branding i budowanie wizerunku pracodawcy: rzetelnego, zaangażowanego, słuchającego i dbającego o pracowników. Biuletyn wewnętrzny jest jednym z narzędzi realizujących te postulaty, a klient wewnętrzny jest nadal klientem.

W kategorii biuletynów zewnętrznych (drukowanych i elektronicznych) na uwagę zasługuje pomysłowość dotycząca celów i treści biuletynów – coraz częściej edukacyjna, budująca wizerunek firm zaangażowanych społecznie (czy to w kulturę, czy w niesienie różnorakiej pomocy), nie nachalnie promująca markę czy produkty. Zdecydowanie doceniam fakt, że w redakcji wielu pism wewnętrznych biorą udział sami pracownicy. Dzięki temu biuletyny znacznie zyskują na jakości i przystępności.

Najwięcej trudności miałam w ocenie portali wewnętrznych i intranetów. W komunikacji wewnętrznej chodzi przede wszystkim o treści i sposób ich prezentacji spójne z kulturą i celami biznesowymi firmy. Tymczasem miałam wrażenie, że oceniam zastosowanie, sposób zagospodarowania gotowych rozwiązań intranetowych dostępnych na rynku. I być może to jest największe wyzwanie, stojące przed komunikacją wewnętrzną, która ze świata analogowego wciąż przenosi się do świata cyfrowego: skupienie się najpierw na treściach, dopiero potem na narzędziach. Ostatecznie są one „tylko” sposobem na komunikowanie się.

Gratuluję i życzę wielu przyjemności w doskonaleniu swoich narzędzi komunikacji!

 

Tomasz Kościelny, dyrektor zarządzający Agencji custom publishing Agape

Tegoroczna edycja Konkursu pokazała, że firmy coraz lepiej integrują różne narzędzia, tworząc coraz spójniejszy obraz komunikacji do pracowników czy klientów. Dzięki temu przekaz jest wielowymiarowy. Jednak podstawowym narzędziem, zwłaszcza w komunikacji wewnętrznej, pozostaje biuletyn, który zarówno treścią, jak i formą wyróżnia się spośród innych kanałów dotarcia.

Natłok treści elektronicznych, z którym mierzymy się każdego dnia oraz niemożność zawarcia w nich pogłębionych treści o procesach i zmianach w firmie, powoduje, że drukowana forma gazety nadal jest zdecydowanie najskuteczniejszym środkiem dotarcia do czytelników.

W dodatku międzynarodowe badania potwierdzają, że magazyn custom publishing jest narzędziem wzbudzającym największe zaufanie wśród odbiorców, bez czego trudno budować skuteczną komunikację.

 

Zofia Kościelna, dziennikarka i redaktor branży custom publishing

Oceniając tegoroczne prace konkursowe pod względem języka i redakcji ich treści, nabrałam wiary w sprawczą moc Konkursu Biuletynów Firmowych. Tegoroczne prace są w tej materii naprawdę lepsze! Szczególnie ciekawa wydała mi się kategoria Drukowanych jednorazowych projektów korporacyjnych i w niej oceniłam prace najlepiej. Język jest zdecydowanie bardziej przejrzysty, a zarazem stosowny do branży publikacji i mniej sztampowy.

Od lat mocna jest także (z niewielkim wyjątkiem) kategoria Drukowanych biuletynów instytucji, a niekwestionowanym liderem pozostaje od dawna Fundacja Gajusz, której wydawnictwa wyróżniają się językiem wrażliwym i eleganckim, nie pozbawionym poczucia humoru i sporej wyobraźni.

Jedynym mankamentem ocenianych przeze mnie w tym roku prac było przywiązanie do korporacyjnych „gotowców językowych”, który krytykuję od zawsze. Na szczęście to niedociągnięcie dotyczy tylko nielicznych publikacji i projektów multimedialnych.

Agnieszka Madej, dyrektor wydawnicza Agencji Agape

W tegorocznej odsłonie konkursu lektura zgłoszonych biuletynów, firmowych blogów i zasobów intranetowych i extranetowych dała mi dużo satysfakcji. Oceny, jakie przyznałam, mieszczą się w zakresie 7–10 punktów. To oznacza, że wśród zgłoszonych do konkursu prac nie ma słabszych projektów. Rywalizacja jest zacięta i wyrównana. Obserwuję coraz większą dbałość o lekkość w prezentowaniu treści, dobieranie przekazu do oczekiwań grupy docelowej. Firmy odrobiły pracę domową z poprzednich lat – rzadkością są już sztywne teksty, niekończące się peany na cześć marek i kierownictwa. Częściej możemy przeczytać o prawdziwym życiu firm, o ich bolączkach, problemach, z którymi mierzą się na rynku i które rozwiązują zarówno w zarządzaniu relacjami z pracownikami, jak i klientami czy partnerami biznesowymi.

Pozytywne wrażenia zostają ze mną szczególnie po zapoznaniu się z zawartością portali extranetowych dla klientów i blogów tematycznych. Szereg z tych serwisów spełnia swoją rolę zwiększania zaufania do firm i prowadzonych przez nie zewnętrznych projektów na styku CSR i PR. Pomysły na profil merytoryczny witryn, dobór tematów, umiejętne posługiwanie się słowem pisanym – to wszystko sprawia, że oddałam się lekturze na dłużej niż sądziłam.

 

Małgorzata Żurniewicz-Turno, grafik Agencji Agape

W kategoriach biuletynów elektronicznych nie było projektów znacznie wyróżniających się pod względem atrakcyjności graficznej. Większość prezentowała dobry i średni poziom, choć te lepsze przeważały w kategorii zewnętrznej. Ciekawym i zupełnie odmiennym od swoich konkurentów w tej kategorii był biuletyn firmy Ergo Hestia, który należy traktować raczej jako katalog sztuki współczesnej.

Wideo prezentowało się ciekawie, szczególnie filmy dla pracowników miały atrakcyjne zdjęcia i przyjemny klimat. Wszystkie były wykonane profesjonalnie. Jedyne, co mi przeszkadzało, to zbyt szybka zmiana napisów, plansz oraz niektórych ujęć, co dawało efekt stroboskopowy.

Drukowane biuletyny zewnętrzne prezentowały wysoki poziom pod względem atrakcyjności wizualnej i grafiki. Widać w nich dbałość o szczegóły i zachowanie zasad dobrego składu. Layouty były przemyślane kompozycyjnie i kolorystycznie.

Natomiast w kategorii Drukowane biuletyny wewnętrzne podział na projekty lepsze i słabsze był wyraźniejszy. Za to było kilka biuletynów, które zaskakiwały swoją jakością i atrakcyjnością.

Drukowane projekty jednorazowe korporacyjne oraz biuletyny instytucji prezentują podobny poziom do biuletynów wewnętrznych, choć ich specyfika jest trochę inna. W tych projektach było więcej miejsca na swobodę oraz bardziej oryginalne pomysły.

 

Joanna Chraniuk, była redaktor prowadząca magazynu „Papierniczy Świat”

Poziom tegorocznego konkursu oceniam bardzo pozytywnie. Widać wyraźnie, że firmy dbają o jakość wypuszczanych przez siebie biuletynów i druków. Publikacje wykonywane są z pomysłem, dopasowanym layoutem graficznym, odpowiednią kolorystyką. Większość przekazanych do konkursu prac jest wykonana niezwykle solidnie i trwale, zwłaszcza te klejone (nie rozpadają się).

Na mnie osobiście większe wrażenie robią wersje klejone, z grzbietem, gdyż nadają całości bardziej poważnego, trochę książkowego charakteru. Z kolei w kwestii dobru papieru najwięcej elegancji wnoszą te z połyskiem całkowitym, bądź częściowym. Choć mat też jest w wielu przypadkach uzasadniony. Trzeba przyznać również, że coraz więcej firm decyduje się na większą gramaturę papieru, co daje większą trwałość. Widać, że poziom biuletynów i innych publikacji firmowych jest z roku na rok coraz wyższy.

Zobacz laureatów 2018

Powrót do pozostałych lat