Pomagać bez kosztów?

Społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) większości z nas kojarzy się z finansowym wspieraniem przez firmy rozmaitych fundacji i organizacji pożytku publicznego. Czy zawsze jednak działalność charytatywna firma musi angażować środki finansowe? A jeśli nie, to jak inaczej może działać na rzecz społeczności i środowiska naturalnego? Jakie to może przynieść korzyści firmie?

Pomagać bez kosztów?

Do klasycznego sposobu wspierania przez firmy potrzeb społeczeństwa i środowiska poprzez darowizny i sponsoring nieco się już przyzwyczailiśmy. Wiemy doskonale, że prócz korzyści finansowych, wypływających z takich działań, jak odliczenia podatkowe, mogą one przynosić także realne pożytki w postaci lepszego wizerunku marki – nie tylko wobec potencjalnych klientów i kontrahentów (współpraca z przedsiębiorstwem, które podziela podobne wartości, może się okazać owocniejsza), ale także przyszłych pracowników. Czy jest to tylko sprytny marketing, czy autentyczna potrzeba zaangażowania społecznego?

Po co to robić?

Tę działalność charytatywną w firmach można oceniać dwojako, ale nawet jeśli nie zawsze przyświecają jej tylko szlachetne motywacje, przynosi ona korzyści zarówno darczyńcom, jak i obdarowanym. Organizowanie akcji charytatywnych jest ważnym celem dla coraz większej liczby polskich firm. Coraz chętniej przedsiębiorstwa angażują się we wsparcie organizacji charytatywnych czy zbiórki pieniężne na rzecz hospicjów, schronisk dla zwierząt i fundacji ekologicznych.

Jeśli nie kasa, to co?

Nie zawsze jednak ta aktywność musi się wiązać z angażowaniem nakładów pieniężnych. W akcje na rzecz potrzebujących i środowiska firmy mogą angażować swoje kadry również poprzez wspólne działania. Zespołowe wspieranie akcji dobroczynnych daje możliwość poprawy relacji wewnątrz organizacji. Poza profesjonalnym wypełnianiem zadań w ciągu dni pracy, warto dać pracownikom możliwość robienia czegoś dobrego wspólnie. Zbiórki finansowe w postaci eventów mogą wyjść do lokalnej społeczności (wspólne kwestowanie np. na rzecz miejscowego domu pomocy społecznej), pakowanie prezentów dla dzieci z domów dziecka czy domów dla osób w podeszłym wieku, prace remontowe dla hospicjum, sadzenie drzew w parku – to wszystko może sprawić, że kadra poczuje się wspólnotą i ludzie bardziej się do siebie zbliżą. To wspólne uczucie, że zrobili coś wartościowego i pożytecznego bezinteresownie, z pewnością przełoży się pozytywnie na jakość ich pracy. Będą lepiej zmotywowani i bardziej szczęśliwi.

Ukłon do milenialsów

Współcześni pracodawcy mnożą coraz oryginalniejsze i bogatsze propozycje, by zachęcić nowych pracowników do wyboru posady w ich firmach. Może więc, prócz dobrego wynagrodzenia, kursów udoskonalających i pakietów dodatkowych benefitów, pokazać także potencjalnej kadrze zaangażowanie w akcje charytatywne? Na taki wizerunek organizacji odpowiedzialnej społecznie wrażliwi są szczególnie milenialsi (czyli osoby urodzone w latach 80. i 90.) – jedna z liczniejszych grup na rynku pracy.

Wydaje się jednak, że dopiero spójne i konsekwentne połączenie obu tych stylów działalności charytatywnej – a więc zaangażowania finansowego, połączonego ze wspólnymi działaniami non profit kadry pracowników, może dać pełne i spektakularne efekty. Kupujemy prezenty świąteczne dla dzieci – zapakujmy i ofiarujmy je wspólnie; fundujemy skwer dla lokalnej społeczności – zaangażujmy zespół w aranżację terenu i sadzenie roślin; chcemy wesprzeć remont pobliskiego schroniska dla zwierząt – pomóżmy także swoim działaniem przy pracach porządkowych.