Nie można być tubą zarządu

Przedstawiamy portret Wojciecha Pysiewicza, redaktora naczelnego „Inwestora Finansowego”, magazynu wydawanego przez WGI Dom Maklerski. Nasz bohater pragnie podkreślić, że za gazetę odpowiada wraz z dwójką ścisłych współpracowników: Arturem Niewrzędowskim, swoim zastępcą i Edytą Woźniak, sekretarzem redakcji. Razem tworzą pismo, które czyta 71 proc. klientów WGI Domu Maklerskiego.

Wojciech Pysiewicz swoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczął już w szkole średniej, gdy z przyjaciółmi z klasy założył czasopismo „Gryps”, wydawane przez dwa lata. Także w liceum pracował dla „Kroniki Tygodnia” – lokalnego tygodnika na Zamojszczyźnie. Podczas studiów dziennikarskich na Uniwersytecie Warszawskim współpracował z Pracownią Badań Społecznych w Sopocie – był ankieterem i koordynatorem badań PBS-u na Mazowszu. W połowie studiów trafił do „Pulsu Biznesu”. Podczas pracy w dzienniku zajmował się pisaniem o rynku mediów, reklamie i badaniach rynkowych. Współpracował także z miesięcznikami „Press” i „Tele@top”.

Początki w WGI

W 1999 r. trafił do WGI, gdy firma właśnie startowała. W lipcu 2000 r. wyszedł pierwszy numer „Inwestora Finansowego” – kwartalnika, który liczył 16 stron i zawierał głównie informacje o produktach WGI. Kolejny numer ukazał się jako miesięcznik o zwiększonej objętości, a jego tematyka dotyczyła rynku usług finansowych. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. W roku 2001 była próba wprowadzenia gazety do salonów prasowych i Empików, ale nie był to dobry biznes, powrócono więc do idei gazety firmowej.

Gazety portret własny

„Inwestor” wychodzi już od ponad pięciu lat. Na początku nikt poważnie nie myślał o tym, że gazeta tak się rozwinie i że będzie zdobywać nagrody. „Inwestor” wciąż jest ulepszany i wprowadzane są nowe pomysły. Nakład magazynu jest zmienny i waha się od 2,5 tys. do 3,5 tys. egzemplarzy. Co miesiąc biuletyn jest bezpłatnie rozsyłany do klientów firmy (wraz z comiesięcznymi rozliczeniami finansowymi, ponad 1700 egz.). Pozostała część nakładu trafia do dziennikarzy, firm współpracujących z WGI, ministerstw oraz członków zarządów największych spółek i banków. Od października 2000 r. biuletyn ukazuje się co miesiąc w objętości 44 stron.

Na łamy miesięcznika trafiają nie tylko „bezduszne” raporty gospodarcze, ale i praktyczne porady finansowe, zabawne zdjęcia (cykl „Gospodarka w obiektywie”) i felietony pisane przez Piotra Kuczyńskiego – głównego analityka WGI Domu Maklerskiego.

Koszty, które ponosi WGI w związku z wydawaniem „Inwestora”, to druk, studio graficzne i zakup zdjęć. Wszystkie inne elementy to praca osób zatrudnionych w WGI oraz częściowo wymiana barterowa np. z portalem Bankier.pl i „Pulsem Biznesu”.

Rozdanie ról

„Inwestora” tworzy trzyosobowy zespół przy wsparciu zespołu analityków WGI Domu Maklerskiego. Gazetę wydaje WGI Consulting – spółka, która w ramach grupy WGI tworzy dział marketingu i PR. Wojciech Pysiewicz i Artur Niewrzędowski mają kilkuletnie doświadczenie w ogólnopolskich mediach, a sekretarz redakcji – Edyta Woźniak jest polonistką i skończyła podyplomowo edytorstwo.

„Inwestor Finansowy” tworzony jest siłami pracowników całej grupy WGI. Teksty w większości piszą analitycy finansowi i osoby zajmujące się obsługą klientów, a rysunki do gazety wykonuje od kilku lat Jolanta Kędzierska, księgowa WGI Domu Maklerskiego. Na co dzień oprócz wydawania miesięcznika, wszyscy mają wiele innych obowiązków – Edyta Woźniak odpowiada np. za portal internetowy grupy WGI, wszelkie korekty i poligrafię, Artur Niewrzędowski jest jednocześnie rzecznikiem prasowym grupy WGI, odpowiada za kontakty z mediami i szeroko pojętą komunikację, a Wojciech Pysiewicz koordynuje działania marketingowe spółek wchodzących w skład grupy WGI.

Priorytety

– Skutecznej receptury na dobrą gazetę nie ma, niezbędny jest tak jak na całym rynku prasowym wyrazisty pomysł i sztuka zainteresowania czytelnika – mówi Wojciech Pysiewicz. – Idealnie, gdy gazetę robią ludzie z firmy, ale udaje się to z sukcesem w nielicznych przypadkach. Wbrew pozorom robienie dobrej firmowej gazety i wydawanie co miesiąc 40-48 stron to sztuka przypominająca to, co dzieje się w profesjonalnych redakcjach. Dlatego, mimo wszystko, lepszym wyjściem jest wydawanie gazety na zewnątrz przy jednoczesnym dużym zaangażowaniu pracowników firmy. Pół biedy, gdy teksty w gazetach firmowych zachwalają ofertę firmy, gorzej, że często są tubą i prostują błędy popełniane przez firmy na co dzień. W wielu firmach gazeta firmowa jest ważniejsza dla ludzi z PR-u czy prezesa niż dla czytelnika.

W WGI reakcje czytelników są badane: średnia ocena wystawiana gazecie przez klientów to 3,90 w 5-stopniowej skali (czyli 78 proc. punktów).

Powody do dumy

Wojciech Pysiewicz czuje satysfakcję, gdy widzi, jak dużym zainteresowaniem teksty autorów „Inwestora Finansowego” cieszą się w branżowych portalach i jak zażarte polemiki niekiedy wywołują. Czasem budzi się dziennikarski duch w autorach, którymi najczęściej są dealerzy i analitycy, autorzy nie mający wcześniej żadnych dziennikarskich doświadczeń.

Bardzo podbudowują go i cieszą nagrody w Konkursie Biuletynów Firmowych organizowanym przez agencję doradczą i wydawniczą Agape czy w konkursie GrandFront i fakt, że w pokonanym polu udaje się pozostawić o wiele bardziej znane firmy.

opr. Zofia Kościelna, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »