Lepsze przyjacielem dobrego

– Istniejemy już ponad 11 lat, przez ten czas zyskaliśmy wielu stałych odbiorców, na trwałe zajmując miejsce w kulturze korporacyjnej BRE Banku. Stale też staramy się rozwijać, poprawiać niedociągnięcia, szukamy inspiracji do nowych pomysłów. Próbujemy stale udowadniać, że lepsze nie jest wrogiem dobrego – mówi Paweł Wróbel odpowiedzialny za redakcję „Kuriera BRE Banku”, który już po raz drugi zwyciężył w kategorii biuletyn elektroniczny w Konkursie Biuletynów Firmowych.

Agape: – Większość biuletynów firmowych nadal wydawana jest w formie tradycyjnej. Jest to forma pod wieloma względami lepsza i efektywniejsza. Dlaczego Państwo, choć wcześniej wydawaliście papierowy biuletyn, wydajecie go teraz w formie elektronicznej?
Paweł Wróbel: – Decyzja w tej sprawie rozpatrywana była na długo przed wprowadzeniem elektronicznej wersji biuletynu. W styczniu 2002 r. BRE Bank wdrożył bardzo nowoczesną technologicznie i funkcjonalnie wersję intranetu. Z tygodnia na tydzień sieć wewnętrzna naszego Banku cieszyła się coraz większą popularnością, mierzoną częstotliwością odwiedzin poszczególnych stron (kilkadziesiąt tysięcy odsłon dziennie). Dlatego zadecydowaliśmy o zmianie formuły wydawniczej ”Kuriera BRE Banku” na elektroniczną, intranetową. Od sierpnia 2002 r. „Kurier” przeniesiono do intranetu i obecnie ukazuje się jedynie w takiej formie.

Zmiana formuły wydawniczej „Kuriera” i przejście na formę elektroniczną dało możliwość wprowadzenia pewnych zmian w sposobie prezentacji informacji. Polegają one m.in. na zwiększaniu liczby zdjęć obrazujących poszczególne teksty, wprowadzeniu relacji wideo lub rozwiązań interaktywnych, jak np. ankieta, subskrypcja, kontakt z redakcją, wyszukiwarka.

Agape: – Jakie są główne cele „Kuriera BRE Banku” i czy udaje się te założenia w pełni realizować?
P.W.: – O „Kurierze BRE Banku” mówić możemy jako o narzędziu komunikacji wewnętrznej. Informujemy o najważniejszych wydarzeniach dotyczących funkcjonowania Banku, w tym nagrodach, zmianach kadrowych, najważniejszych transakcjach i działaniach biznesowych. Staramy się też ułatwiać przepływ tego typu informacji w obrębie poszczególnych jednostek samego Banku oraz firm Grupy BRE Banku.

Nasza gazetka firmowa to także element motywacji i integracji pracowników. Staramy się dużo miejsca poświęcać przeróżnym inicjatywom pracowników, relacjonować wspólne imprezy czy wyjazdy integracyjne, w tym prowadzone w ramach sekcji sportowych BRE Klubu.

Informujemy również o celach strategicznych Banku, opisujemy plany i kierunki rozwoju naszej firmy, wytyczane przez kierownictwo i Zarząd. Funkcja dydaktyczna biuletynu jest realizowana przez informacje o nowościach   zmianach w ofercie produktowej oraz działaniach podejmowanych przez konkurencję. Czy udaje się nam te cele realizować? Na to pytanie najlepiej odpowiedzieć mogą czytelnicy lub eksperci oceniający biuletyn. Patrząc na to pytanie z perspektywy wyników ostatnich edycji konkursu „Biuletyn Firmowy” nieśmiało sądzić możemy, że nasze założenia realizujemy co najmniej dobrze.

Agape: – Czy przeprowadzaliście Państwo badania, które wskazywałyby na to, że czytelnicy są zadowoleni z elektronicznej formy gazetki?
P.W.: – Badań nie przeprowadzaliśmy, ale do redakcji – zwłaszcza na początku zmiany formuły wydawniczej – docierało wiele sygnałów w tej sprawie. Opinie, jak to często bywa, są podzielone, bo też każda forma wydawnicza biuletynu ma swoje zalety i wady.

Prowadząc biuletyn w formie elektronicznej mamy możliwość prezentacji bogatych galerii zdjęciowych z ciekawych wydarzeń, możemy udostępniać relacje wideo czy też proponować elektroniczne kartki świąteczne, możliwość subskrypcji biuletynu i inne rozwiązania interaktywne, niedostępne w formie papierowej. Z drugiej strony pracownicy już nie mogą „gazetki” wziąć ze sobą do domu i pokazać swojego zdjęcia rodzinie lub znajomym. Jednak i takim problemom staramy się zaradzić i w miarę zgłaszanych potrzeb każdy numer na prośbę pracownika udostępnić na płycie CD.

Agape: – Jakie elementy są kluczowe w przygotowaniu każdego numeru biuletynu?
P.W.: – Z punktu widzenia redaktora każdego biuletynu firmowego kluczowe jest zapewnienie sobie szybkiego dostępu do informacji. Oznacza to, że należy śledzić ważne zmiany i wydarzenia w firmie i jak najszybciej informować o nich naszych czytelników. Oczywiście w dużych firmach – takich jak BRE Bank – śledzenie wszystkich wydarzeń jest niemożliwe. Stąd tak ważne jest zapewnienie sobie dobrej współpracy z „korespondentami” terenowymi redakcji. Są to najczęściej znajomi lub zaprzyjaźnieni czytelnicy – niestanowiący zespołu redakcyjnego – którzy podpowiadają nam, że jakieś wydarzenie miało lub będzie miało miejsce lub proszą o „rezerwację” miejsca na relację z wydarzenia lub opis zagadnienia.

Oczywiście gazeta nie może istnieć bez planowania: zarówno poruszanych tematów, jak i czasu, który pozostaje na prace redakcyjne. Szczególnego znaczenia nabiera to w przypadku biuletynów cyklicznych, ze ściśle zdefiniowaną periodycznością. Redakcja musi wiedzieć, kiedy jest „deadline” na gromadzenie materiałów, pracę nad tekstami i ich adiustację, tak by numer ukazał się na czas, bez poślizgów.

Agape: – Dlaczego „Kurier BRE Banku” już po raz drugi zdobył najwyższe laury w Konkursie Biuletynów Firmowych?
P.W.: – Najprostsza odpowiedź jest taka, że w naszej kategorii jesteśmy po prostu najlepsi. Myślę, że jesteśmy redakcją, która wie, jakie są jej zadania i jak je profesjonalnie realizować. Istniejemy już ponad 11 lat, przez ten czas zyskaliśmy wielu stałych odbiorców, na trwałe zajmując miejsce w kulturze korporacyjnej BRE Banku. Stale też staramy się rozwijać, poprawiać niedociągnięcia, szukamy inspiracji do nowych pomysłów. Próbujemy stale udowadniać, że lepsze nie jest wrogiem dobrego. Może w tym jest nasza tajemnica?

Agape: – Gdyby mógł Pan spojrzeć na Konkurs Biuletynów Firmowych z punktu widzenia uczestnika, który dotychczas nie zdobył żadnej nagrody, czy uważałby Pan, że warto brać udział w konkursie?
P.W.: – Zdecydowanie tak. Nie mówię tego z punktu widzenia zwycięzcy, który zobligowany jest do „politycznej poprawności”. Konkurs agencji Agape to nie tylko doskonała okazja do kontaktu z „branżą”, ale przede wszystkim szansa na fachowe, rzetelne opinie specjalistów zasiadających w Jury konkursu. Możliwość poddania swojej pracy ocenie, spojrzenia na nią chłodnym okiem przez osoby spoza firmy. To niepowtarzalna okazja, by dostrzec błędy, zdiagnozować gdzie najczęściej występują i co zrobić, by ich uniknąć.

rozm. Zofia Kościelna, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »