„Dobra Energia” z receptą na sukces

Jak sprawnie się rozwijać i skąd brać energię do działania? Receptę na sukces zna „Dobra Energia”! O ciężkiej pracy nad najlepszym biuletynem wewnętrznym 2012 r. rozmawiamy z Moniką Żychlińską, rzecznikiem prasowym Dyrektora Biura Komunikacji i Promocji PKP Energetyka.

Monika Żychlińska

„Biuletyn o Biuletynach”: – „Dobra Energia” zdobyła pierwsze miejsce w kategorii biuletynów wewnętrznych w 2012 r. Gratulujemy tego osiągnięcia. Jak przygotować magazyn, który odniesie sukces?

Monika Żychlińska: – Recepta na sukces wydaje się dość prosta. Wystarczy uwierzyć, że warto podjąć wysiłek ciągłego udoskonalania biuletynu i zarazić entuzjazmem wystarczająco liczne grono współpracowników. Konsekwentnie dążyć do tego, żeby było lepiej, więcej i ciekawiej. Nie rezygnować z dobrych pomysłów tylko dlatego, że wydają się trudne do wdrożenia lub wymagają większego nakładu pracy.

Co w codziennej pracy nad biuletynem jest dla Państwa najbardziej satysfakcjonujące, a co jest najtrudniejsze?

Każdy z członków zespołu redakcyjnego ma z pewnością na to swój pogląd. Dla mnie najprzyjemniejsza część to nieograniczone pole do kreowania pomysłów: konkursów, ankiet, nowych działów czy projektów okładek. Redaktor naczelny, poza kreatywnym podejściem do tworzenia materiału, czuwa nad konsekwentnym poruszaniem się w ramach przyjętych rubryk i sekcji tematycznych. Natomiast redaktorzy w regionach szukają newsów biznesowych czy ciekawych akcji pracowniczych bądź też odkrywają wśród współpracowników ludzi z pasją. Każdy z tych aspektów procesu wydawniczego dostarcza zarówno trudności, jak i wiele satysfakcji.

Dobra Energia

„Dobra Energia” nie startuje pierwszy raz w Konkursie. W 2010 r. biuletyn zajął 19. miejsce, a w następnym roku nie startował. Co działo się przez ten czas?

Zmienialiśmy się, a nasz wewnętrzny biuletyn razem z nami. Zaznaczam, że mogę mówić o okresie od marca 2011 r., bo wtedy zaczęłam pracę w PKP Energetyka. Kolejne miesiące to czas, kiedy budował się zespół komunikacji i promocji oraz równolegle zespół osób odpowiedzialnych za komunikację w regionach w całym kraju. PKP Energetyka, jako spółka ogólnopolska, ma swoje zakłady w 15 największych miastach w Polsce. W sierpniu 2011 r. zdecydowaliśmy o zmianie cyklu wydawniczego. Biuletyn z kwartalnika przeobraził się w dwumiesięcznik. Każde wydanie jest „zapowiadane” przez elektroniczny newsletter, z informacją, o czym przeczytamy w wydaniu papierowym. Odświeżyliśmy również szatę graficzną i wprowadziliśmy zmiany w strukturze biuletynu, aby był bardziej przejrzysty i czytelny. Pojawiły się nowe działy, m.in. rubryka „Po godzinach”– dział tworzony przez wszystkich tych pracowników PKP Energetyka, którzy mają ochotę podzielić się niezwykłymi osiągnięciami sportowymi, pasjami, świetną kuchnią czy pomysłem na spędzanie wolnego czasu.

W jaki sposób pakiety doradcze zamówione w 2010 r. z Agape (opinia Jury oraz indywidualna strategia rozwoju biuletynu) pomogły Państwu ulepszyć magazyn?

Wnioski z badania przeprowadzonego przez Agape były punktem wyjścia do kolejnych działań, które podjęliśmy. Bazując na kierunkach wskazanych w eksperckich opiniach, zdecydowaliśmy się przeprowadzić ankietę komunikacyjną, w której zbadaliśmy potrzeby informacyjne pracowników. Zależało nam na poznaniu opinii pracowników o przepływie informacji wewnątrz spółki. Zapytaliśmy również, jak postrzegane są kanały komunikacji, m.in. „Dobra Energia”. Wspomniana powyżej metamorfoza magazynu, jak i ciągłe wdrażane nowości, są odpowiedzią na sugestie ekspertów i oczekiwania czytelników.

Jakiej rady mogliby Państwo udzielić innym uczestnikom, którzy chcieliby zwyciężyć w Konkursie?

Na poziomie koncepcyjnym i merytorycznym trudno jest dawać wskazówki. Przed każdym zespołem redakcyjnym stoją inne cele. To, co pozostaje wspólne, to odwaga i determinacja we wdrażaniu innowacji, przełamywaniu utartych schematów, a także przekonanie, że biuletyn wewnętrzny to szalenie istotne narzędzie w życiu organizacji. To nie tylko kanał komunikacji. Najkrócej mówiąc, trzeba wierzyć w swoje możliwości i mieć odwagę tę wiarę przełożyć na działania.

Czy wystartują Państwo ponownie w przyszłym roku?

Zdecydowanie tak. Choć taki sukces, jak tegoroczny, trudno powtórzyć, to staniemy do rywalizacji z biuletynem przygotowanym w nowej formule.

Dziękujemy za rozmowę.

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »