12 pytań do Piotra Sandomierskiego

Piotr Sandomierski zajmuje się w Toyota Motor Manufacturing Poland sprawami odpowiedzialności społecznej firmy, budowaniem pozytywnych relacji z otoczeniem i narzędziami komunikacji, a wśród nich biuletynem firmowym „Yoshi!”. Nie lubi monotonii, a pierwsze samodzielne kroki stawiał jako pracownik wesołego miasteczka w Stanach Zjednoczonych.

Piotr Sandomierski

Piotr Sandomierski jest absolwentem Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (Wydział Informatyki i Zarządzania). Przez pierwsze trzy lata po ukończeniu studiów pełnił funkcję specjalisty ds. marketingu w firmie Alstom w Świebodzicach, gdzie odpowiedzialny był za publikacje (broszury i katalogi) oraz media elektroniczne.

Obecnie pracuje w Toyota Motor Manufacturing Poland w Wałbrzychu na stanowisku specjalisty ds. corporate affairs. Zajmuje się sprawami odpowiedzialności społecznej firmy, budowaniem pozytywnych relacji z otoczeniem firmy i narzędziami komunikacji, takimi jak: wydawnictwa firmowe, strona internetowa i biuletyn firmowy„Yoshi!”.

Miesięcznik „Yoshi!” wydawany jest od 2006 r. w fabryce Toyota Motor Manufacturing Poland w Wałbrzychu i Toyota Motor Industries Poland w Jelczu-Laskowicach dla grupy prawie trzech tysięcy pracowników. Nazwa gazety pochodzi z języka japońskiego i oznacza imię męskie lub wyrażenie „wszystko w porządku” (często używane na liniach produkcyjnych w celu potwierdzenia prawidłowo wykonanej operacji).

„Yoshi!” ma format tabloidu (A3). Gazeta jest również tłumaczona na japoński w formie skrótu najważniejszych wydarzeń w PDF-ie, dystrybuowanego wśród japońskich menedżerów. Zespół redakcyjny tworzy siedem osób stale współpracujących przy tworzeniu gazety. „Yoshi!” cieszy się dużą popularnością wśród pracowników – jak wynika z badań, prawie 93 proc. czytelników „Yoshi!” ocenia biuletyn neutralnie, pozytywnie lub bardzo pozytywnie. W 2008 r. gazeta zdobyła nominację w kategorii Layout Roku w Konkursie Biuletynów Firmowych organizowanym przez Agape.

1. Rok urodzenia: 1976.

2. Ulubiony idol dzieciństwa: Miś Uszatek – bo pomagał innym i wiedział, co jest dobre, a co złe.

3. Ze szkoły zapamiętałem… że sama pamięć i wiedza encyklopedyczna nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć ją wykorzystać.

4. Pierwsza praca to… szansa na usamodzielnienie się i „wydoroślenie”. Jako student wyjechałem w ramach programu work & travel do USA, gdzie pracowałem w wesołym miasteczku. Wszystko musiałem sobie sam zorganizować, nie wspominając o samodzielnej podróży kilka tysięcy kilometrów w głąb Ameryki. To było niesamowite przeżycie.

Yoshi5. Jestem redaktorem, który… lubi być zaskakiwany nietuzinkowymi i wciągającym tekstami autorów.

6. U ludzi, z którymi pracuję, najbardziej cenię… kreatywność, słowność i szczerość.

7. Nie lubię… monotonii. Na szczęście w pracy mi to nie grozi.

8. Moje ulubione słowo: „w porządku” – lubię, gdy wszystko jest na swoim miejscu. Staram się unikać błędów, choć nie jest to łatwe, bo „kto nie robi błędów, ten nie robi nic”.

9. Moja życiowa pasja: poznawać świat i ludzi. Pomagać innym jako ratownik GOPR.

10. W pracy najbardziej lubię… tworzyć coś od podstaw. Proces twórczy potrafi być wciągający i można się przy nim sporo nauczyć.

11. Biuletyn firmowy według mnie to… lustrzane odbicie kultury firmy, w myśl zasady „pokaż mi swój biuletyn, a powiem Ci, w jakiej firmie pracujesz”.

12. Pierwsza myśl po przebudzeniu: „co ja tutaj robię?” – to dlatego, że często mam sny, w których podróżuję… Budzę się zdziwiony, że nie jestem właśnie w pociągu czy samolocie.

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »