Jury o Konkursie Biuletynów Firmowych 2011

Dorota Chruściel-Dziekańska, ALERT MEDIA Communications

Opinia o poziomie prac w obszarze Cele, adresat i wizerunek w kategorii biuletyn wewnętrzny
Poziom tegorocznego konkursu w kategorii wewnętrznych magazynów firmowych przyniósł kilka niespodzianek. Po pierwsze, pojawiło się kilka nowych, ciekawych pozycji, wydawanych na wysokim poziomie. Po drugie, kilka znanych już tytułów podniosło jakość, ale także kilka spoczęło na laurach i w tym roku nie zaskakuje.

W kategorii wewnętrznych biuletynów firmowych wydawcy bardzo dobrze radzili sobie z realizacją postawionych celów. Dobrze realizowany był przede wszystkim cel informacyjny i prezentowania na łamach kluczowych treści korporacyjnych. Magazyny dobrze też wypełniają cel integracyjny. Ludzie są widoczni na łamach i prezentowani wielowymiarowo – zarówno od strony zawodowej (osiągnięcia), jak i prywatnej (pasje, dzieci).

Gorzej wygląda kwestia utrzymania spójności magazynu z wizerunkiem wydającego je przedsiębiorstwa. Magazyny często nie są spójne z identyfikacją wizualną całej firmy, co jest podstawowym błędem ich wydawców. Biuletyn ma bowiem na każdym poziomie utrwalać identyfikację pracownika z firmą.

Opinia o poziomie prac w obszarze Cele, adresat i wizerunek w kategorii biuletyn zewnętrzny
W kategorii zewnętrznych biuletynów firmowych od lat poziom jest wysoki. Magazyny te w dużej części dobrze wypełniają postawione sobie cele i dobrze korespondują z wizerunkiem ich wydawcy. To co cieszy, to fakt, że w gronie magazynów, które zasłużyły na przyznanie najwyższej oceny, znalazły się nowe tytuły.

Wydawcom zewnętrznych biuletynów firmowych czasem brakuje jednak pomysłu, jak zainteresować czytelnika tym, co chcą przekazać. Problem dotyczy szczególnie magazynów wydawanych przez tzw. trudne branże, np. przez firmy produkcyjne. W tych magazynach często również jakość edytorska bywa średnia. Oznacza to, że brakuje sposobu, jak wiedzę ekspercką i profesjonalizm prezentować w atrakcyjny dla czytelnika sposób. Jest to wyzwanie dla tego segmentu magazynów firmowych, bo pisma o charakterze life-stylowym (farmacja, kosmetyki, motoryzacja, odzież) są stale na wysokim poziomie wydawniczym.

Jadwiga Święcicka-Stępak, dyrektor, Związek Firm Public Relations

Opinia o poziomie prac w obszarze Cele, adresat i wizerunek w kategorii biuletyn instytucji, biuletyn elektroniczny, projekt jednorazowy
Konkurs oceniam dobrze. Pozytywnym zaskoczeniem była liczba zgłoszonych biuletynów. Oznacza to, że coraz więcej firm i organizacji docenia tę formę komunikacji ze swoimi pracownikami, klientami czy interesariuszami.

Większość biuletynów prezentowała wysoki poziom. Niektóre teksty były interesujące, nawet dla osób nie związanych z firmą czy daną branżą. Biuletyny, z drobnymi wyjątkami, były dobrze dostosowane do wskazanej w zgłoszeniu grupy docelowej. Jakość i styl tekstów był zróżnicowany, niektóre artykuły miały nachalny, promocyjny charakter i brakowało im dystansu do swojej organizacji, który powinno się zachować w tego typu publikacjach. Z drugiej strony, część magazynów prezentowało się bardzo profesjonalnie, zarówno pod względem zawartości merytorycznej, jak i wizualnej.

Zofia Kościelna, właściciel firmy dziennikarskiej WENA

Opinia o poziomie prac w obszarze Język, redakcja tekstów w kategorii biuletyn instytucji
Prace w tej kategorii są na niezłym poziomie ogólnym. Moje oceny są jednak dość różnorodne, bo niewiele znalazłam w tej grupie prac, które były według mnie idealne.

To bardzo zróżnicowana kategoria. Mamy do czynienia z biuletynami fundacji, placówek służby zdrowia, ale i ośrodków akademickich oraz organów administracji publicznej. Z różnorodności ich celów wydawniczych wynika stopień zaangażowania redaktorów, a także charakter języka i gatunków dziennikarskich w nich stosowanych.

Błędem, który najbardziej mi przeszkadzał w lekturze tych prac, był język niezmiernie oficjalny, zbudowany z długich, skomplikowanych zdań, najeżonych zapożyczeniami i określeniami wymagającymi wyjaśnień w odrębnych definicjach. Czasem w prasie branżowej takie pojęcia są konieczne, ale chętnie oceniałam wyżej te prace, gdzie język jest bardziej przejrzysty i klarowny.

Najbardziej podobały mi się biuletyny, w których takiemu właśnie klarownemu językowi tekstów towarzyszyło bogactwo gatunków dziennikarskich i dynamika redakcji – dobre śródtytuły, sprawnie zbudowane leady, ramki, cytaty i udane podpisy do zdjęć.

Opinia o poziomie prac w obszarze Język, redakcja tekstów w kategorii biuletyn elektroniczny
Większość projektów jest w tym roku na bardzo dobrym poziomie redakcyjnym. Niektóre z prac są jednak zdecydowanie słabsze, nie mogę więc jednoznacznie ocenić tej kategorii jako modelowej pod względem redakcji i języka tekstów.

Biuletyn elektroniczny ma swoją specyfikę. Jego idealna redakcja powinna się, moim zdaniem, opierać na przygotowaniu teksów krótkich, maksymalnie komunikatywnych. Na sztuce przekazywania jak największej ilości informacji w formie graficznych wyróżników – wyszczególnień, apli, infografik, ruchomych obrazów. To optymalne wykorzystanie specyficznego medium, jakim jest Internet. Wielu redaktorów biuletynów elektronicznych taką właśnie koncepcję wykorzystuje – i to właśnie te prace zyskały moje najwyższe oceny.

Sporo jest prac poprawnych, ale niczym się nie wyróżniających, czasem trochę sztampowo i nudnawo redagowanych. Podobnie, jak w biuletynach instytucji, często pułapką tych wydawnictw jest korporacyjna nowomowa, która męczy.

Kilka prac w tej kategorii było zdecydowanie słabszych z powodu zbudowania ich z długich, mało dynamicznych tekstów, opartych na zbyt obszernych akapitach i skomplikowanych konstrukcjach logicznych autorów. Zwracam się do redaktorów: pamiętajmy, że tekst zawsze da się uprościć, „przykroić do ludzkich potrzeb”.

Opinia o poziomie prac w obszarze Język, redakcja tekstów w kategorii projekt jednorazowy
Jednorazowe projekty wydawnicze są na bardzo dobrym poziomie redakcyjnym i językowym. Oceny, które im wystawiłam to najczęściej 8, 9 i 10 punktów. Sporo było takich prac, które uznałam za modelowe pod względem redakcji.

Projekty jednorazowe to kategoria, w której redaktorzy i wydawcy przywiązuję szczególną wagę do pracy nad materiałem tekstowym. Mamy tu bowiem do czynienia przede wszystkim z folderami informacyjnymi i raportami rocznymi firm. Wiadomo, że są to publikacje wychodzące „szeroko na zewnątrz”, muszą więc być wizytówkami profesjonalizmu i zaangażowania w jakość produktów wydających je firm.

Dlatego także wiele w tej kategorii bardzo dobrych zgłoszeń. Najchętniej przyznawałam najwyższą punktację tym pracom konkursowym, w których mimo wielkiej wagi opisywanych kwestii, redaktorzy nie dali się zwieść pokusie języka napuszonego i skrajnie oficjalnego. Najbardziej podobały mi się te projekty, w których poważne sprawy opisywane były prostym i komunikatywnym językiem, który łatwo trafia do każdego czytelnika i przekonuje go do poruszonych racji siłą zwięzłego przekazu, nie zaś reklamowo-marketingowej rutyny.

Gratuluję wydawcom projektów jednorazowych często bardzo oryginalnych i przyjaznych czytelnikom. Raport roczny nie musi być nudny, a folder informacyjny najeżony męczącą nowomową. I to się często wyśmienicie udaje!

Agnieszka Madej-Biernat, menedżer ds. kluczowych klientów Agencji Agape

Opinia o poziomie prac w obszarze Język, redakcja tekstów w kategorii biuletyn zewnętrzny
Biuletyny zewnętrzne są tą grupą magazynów, w których widać szczególną dbałość wydawców o formę językową i detale edytorskie. W parze z elegancką i poprawną polszczyzną idzie dobór fotografii, opracowanie graficzne i typograficzne oraz zmysł edytorski.

W tym roku konkurencja w tej grupie magazynów jest wyjątkowo silna, w konkursie pojawiło się wiele nowych tytułów. Przeważają biuletyny przygotowane dobrze i bardzo dobrze pod względem językowym. Aż w połowie zgłoszonych prac, zasługujących na oceny 9 i 10 punktów za język i redakcję tekstów, można znaleźć wysokiej jakości artykuły, z ciekawie postawionymi tezami i interesująco przeprowadzonym wywodem myślowym.

Firmowi wydawcy stawiają na specjalizację i wiedzę ekspercką. Artykuły są dla klientów, partnerów handlowych i przedstawicieli mediów doskonałym źródłem informacji poradnikowych, doradczych i analiz. Ten trend jest szczególnie widoczny w magazynach wydawanych przez centra handlowe, firmy farmaceutyczne, sieci aptek i prywatnych poradni medycznych. Cel? Zdobycie lojalności klienta, przywiązanie go do miejsca, marki, firmy i przekonanie go o swojej przewadze rynkowej.

Jednym ze sposobów mogą być – i są – profesjonalnie opracowane materiały dziennikarskie na łamach firmowego biuletynu. Ich lektura przynosi czytelnikowi solidną dawkę wiedzy merytorycznej, umiejętnie przechodzącej w luźniejszą tematykę. A w takim właśnie stylu rozwija ją się również biuletyny zewnętrzne w Polsce.

Opinia o poziomie prac w obszarze Język, redakcja tekstów w kategorii biuletyn wewnętrzny
Połowę tytułów w tej kategorii stanowią te, które oceniamy po raz pierwszy. Wśród nich jest kilka magazynów, które od strony językowej i redakcyjnej mile mnie zaskoczyły: podejściem do tematu, otwartością komunikacyjną wobec pracowników i dostosowaniem stylu i języka tekstów do oczekiwań grupy docelowej.

To, co jednak wysuwa się na pierwszy plan, to fakt, że o zwycięstwo walczą dobrze nam znane tytuły. Większość magazynów, które nagrodziłam najwyższymi ocenami – 9 i 10 punktami – to tytuły, które rozwijają się wraz z Konkursem Biuletynów Firmowych. To firmy, które z roku na rok podnoszą sobie poprzeczkę, ulepszają koncepcję redakcyjną magazynów, szukają nowych tematów i środków językowych, by przez swoich pracowników być jeszcze chętniej czytanym i lepiej zrozumianym. To firmy, które z poprzednich edycji konkursu wyciągają wnioski, analizują opinie jury, łącząc je z własną strategią komunikacyjną i oczekiwaniami czytelników.

Potrzeby czytelników są brane pod uwagę, o czym świadczy coraz śmielsze sięganie przez pracodawców po tematy trudne i wymagające, nierzadko stanowiące firmowe tabu. Otwarta regularna komunikacja, przy pomocy prostego i zrozumiałego języka, z uwzględnieniem oczekiwań grupy docelowej – wyrażanych w badaniach komunikacji, badaniach zaangażowania czy badaniach opinii pracowników – jest kluczem do sukcesu.

Łukasz Lelonkiewicz, projektant wydawniczy, Wydawnictwo Przekrój

Opinia o poziomie prac w obszarze Atrakcyjność wizualna, grafika we wszystkich kategoriach konkursowych
Poziom konkursu jest z roku na rok coraz wyższy, co niezmiernie mnie cieszy. W tegorocznej edycji wiele magazynów poddało się sugestii stosowania bardziej nowoczesnych fontów. To w konsekwencji w znacznej mierze wystarczyło, żeby nadać im nowy, świeży wizerunek i podnieść ich wartość estetyczną, ale przede wszystkim „usprawnić” i uprzyjemnić czytanie. Nowe kroje są dopracowane do potrzeb czytelników.

Ponadto nie ma tak drastycznych różnic między projektami wewnętrznymi, zewnętrznymi a projektami jednorazowymi, które mogą zawsze powstać w dużo spokojniejszej atmosferze (jest czas na projektowanie) i przeznacza się na nie zawsze dużo większy budżet niż na periodyki…

Ten fakt braku ogromnych różnic cieszy, bo nie oznacza to, że projekty jednorazowe są gorzej zaprojektowane, lecz wręcz przeciwnie – podniósł się poziom periodyków. To oznacza, że projektanci starają się w tym samym budżecie (prawdopodobnie) tworzyć rzeczy ładniejsze/oszczędniejsze, a przez to też bardziej czytelne i estetyczne.

Łukasz Rzewuski, Business Development Manager SARE

Opinia o poziomie prac w obszarze Format publikacji, nawigacja w kategorii biuletyn elektroniczny
W tegorocznej edycji konkursu, tak jak w poprzednim roku, znalazły się trzy rodzaje biuletynów: mailingi html, pdfy oraz strony internetowe. Tym razem brak jednak zdecydowanego lidera – każda z form cieszy się równym powodzeniem.

Częstokroć całościowe ocenienie prac było niemożliwe. Biuletyny występujące w postaci mailingów html lub stron www, przesyłane były w postaci prezentacji lub bitmap. Przy formach klikalnych nawigacja oraz poprawność wyświetlania to jedno z ważniejszych kryteriów oceny! Przykładem godnym naśladowania jest „Piwowarski Serwis Informacyjny”, który kolejny z rok rzędu zajmuje wysoką pozycję.

Większość form pdf-owych została stworzona tak jak tytuły papierowe. Biuletyn elektroniczny ma to do siebie, że jest czytany na ekranie – niestety niewielu redaktorów o tym pamięta. Pdf sprawdza się przy tytułach z dużą ilością grafiki i treści. Chlubnym przykładem jest wysoko oceniony biuletyn „coffeeteam voice”. Dodatkowy plus należy przyznać za poziomą orientację, o proporcjach dostosowanych do komputera.

W poprzednim roku jakość tekstów pozostawiała wiele do życzenia. Tym razem oceniane prace są lepsze, co szczególnie istotne, interesujące również dla osób spoza organizacji. Cieszę się, że autorzy szanują wzrok czytających, zachowując rozsądną objętość tekstów.

Jarosław Wiczuk, ekspert ds. poligrafii

Opinia o poziomie prac w obszarze Druk i oprawa we wszystkich kategoriach konkursowych
Poziom prac był bardzo wysoki. Zdarzały się pisma, które zaskakiwały profesjonalizmem i nowatorskim podejściem do zagadnienia. Były także wydawnictwa, które z jakością i dobrym pomysłem nie miały wiele wspólnego i widać, że gazetkę wydają „bo tak trzeba”.

Moją rolą w konkursie była ocena pism pod względem poligraficznym, czyli jakości i rzetelności wykonania przez wydawnictwo i drukarnię, ale pod uwagę również brałem ich szatę graficzną, rzetelność edytorską oraz dopracowanie jakości druku i dobrania kolorów.

Wyraźnie widać, że wiele firm, którym zależy na jego wysokim poziomie, zleca wykonywanie gazetek firmowych profesjonalistom.

Reasumując, konkurs oceniam bardzo wysoko i mam nadzieję, że będę miał przyjemność oceniać te i inne prace w przyszłym roku, by móc ocenić postęp i nowe pomysły dotychczasowych oraz nowych uczestników Konkursu.

Powrót do pozostałych lat