Jak uniknąć błędów w e-mailingu?

E-mailing to jedna z najpopularniejszych form marketingu bezpośredniego. Kampanie mailowe kierowane do określonych grup klientów są najtańszym sposobem na to, by zdiagnozować faktyczny sposób zainteresowania ofertą firmy.

Jak uniknąć błędów w e-mailingu?

Systematyczna organizacja akcji e-mailingowych jest bardzo skutecznym pomysłem na wstępną inicjację kontaktu biznesowego, gdy chcemy pozyskać nowe kontakty biznesowe. Przedsiębiorcy najczęściej wykorzystują takie akcje jako wsparcie działań własnych handlowców. Atutem akcji e-mailingowej jest przede wszystkim niewielki koszt samej wysyłki, szczególnie w porównaniu z nawiązaniem kontaktu tradycyjnego. Decydując się na rozsyłanie maili do firm, istnieje możliwość trafienia do dużej liczby odbiorców w niedługim czasie. W tego typu akcji możemy ściśle ustalić, jakie cechy powinny mieć firmy, do których chcemy trafić z ofertą. Istotną zaletą jest również szybkie sprawdzenie skuteczności kampanii.

Wydaje się, że przeprowadzenie akcji e-mailingowej ma same zalety i przyniesie wyłącznie korzyści. Istotnie, przy pomocy takich elektronicznych działań można znacznie poprawić wizerunek firmy. Istnieje jednak ryzyko, że szybko i w nieprzemyślany sposób go pogorszymy. Jakich błędów unikać, by podnieść skuteczność wysyłki i pomóc w stworzeniu jak najlepszego komunikatu do klientów?

Formalności, formalności…

Ważne jest uzyskanie zgody odbiorców na wysyłkę. Jeśli nie masz pozwolenia otrzymujących maile na wysyłkę, to po prostu o nią poproś. Pozwalając decydować odbiorcom, faktycznie sprzyjasz profesjonalizacji kontaktów, ale przede wszystkim pokazujesz, że respektujesz postanowienia ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Treść komunikatu

Kluczem do nawiązania kontaktu z klientem jest treść wiadomości. Komunikat w mailu powinien być przede wszystkim jasny i zwięzły. Powinniśmy unikać ofert, które wymagają zbytniego zaangażowania czasu, bo właściwie nikt ich nie przeczyta. Należy jak najlepiej wyeksponować korzyści, które mogą być ważne dla klientów. Nie wystarczy podkreślenie tego, co mamy w ofercie, czym dysponujemy. Ważne, by klient od razu wiedział, jak może wykorzystać proponowane produkty. W takim komunikacie naszą ofertę trzeba podać niejako „na tacy”. Musimy pamiętać, że nasz klient na pewno nie będzie się koncentrował na drobiazgach, bo po prostu nie ma na to czasu.

Komunikat do e-mailingu powinien być stworzony w prostym, jasnym języku, przystępnym dla każdego. Jeśli oferta nie będzie skierowana głównie do specjalistów, należy zminimalizować w niej określenia branżowe. Bardzo istotne jest dokładne zidentyfikowanie potrzeb i preferencji klientów. Ważne, by nasza oferta trafiała w te potrzeby i nie zawierała zbędnych treści. Dodatkowe informacje zawsze można przedstawić już w trakcie bezpośredniej rozmowy podczas spotkania.

W e-mailu zwracajmy uwagę tylko na konkrety, unikajmy zwrotów typu: „Nasza firma powstała w….”, bo mogą one sprawić, że odbiorca maila zwyczajnie się do niego zniechęci i nie będzie chciał przeczytać. Najlepiej jest przedstawić bardzo konkretną, atrakcyjną i krótką propozycję.

Forma

W e-mailingu nie tylko ważna jest treść prepozycji, ale również forma jej przekazania. Unikajmy chaotycznych i źle wizualizowanych ofert. W kontaktach B2B bardzo dużą uwagę przywiązuje się do walorów estetycznych wszystkich dokumentów. Ma to znaczny wpływ na percepcję czytającego ofertę. Dlatego zadbajmy o ciekawy koncept składanej propozycji. Klienci nie wezmą pod uwagę oferty, która została przygotowana pośpiesznie, „na kolanie”.

Zawsze podpisuj się pod ofertą

Kolejna porada może wydać się banalna, ale konieczne jest podpisanie się pod propozycją. Na naszych skrzynkach e-mailowych wiele jest ofert, które nie informują, jak można podjąć kontakt zwrotny z firmą. Ważne jest także dobre przygotowanie działu handlowego do podjęcia kontaktów z klientami. Na pewno wielu z nich zaciekawionych ofertą samych się zgłosi, by uzyskać większą ilość informacji.

PS

Warto umieścić pod tekstem głównym dopisek PS. Może to zaskakiwać, ale okazuje się, że wiele osób od tej części właśnie rozpoczyna lekturę maila reklamowego.

www.targetmarketing.pl

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »