Razem czy osobno?

Razem czy osobno? To nie tytuł nowego wyciskacza łez rodem z Bollywood. Nie jest to również kolejny odcinek bałkańskiego serialu o Albańczykach i Serbach. To problem, z którym często stykają się osoby piszące teksty, również do biuletynów custom publishing.

Łącznie czy też nie?

Na tytułowe pytanie typową dla polszczyzny odpowiedzią jest „oddzielnie” – w naszej mowie rzadko skleja się słowa. Momenty, w których możemy coś napisać łącznie, należą do ściśle skatalogowanych wyjątków.

W języku polskim nie występują takie monstra, jak np. w niemieckim, w którym słowotwórstwo polegające na sklejaniu kilku słów w jedno jest zupełnie normalne. Stąd takie słowa, jak Damenfussballweltmeisterschaftsqualifikationsspieluebertragung
(transmisja z meczu kwalifikacyjnego mistrzostw świata w piłce nożnej kobiet) czy, znany z uroczej książeczki Juliana Tuwima, Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentäter
– zabójca hotentockiej matki głupka i jąkały umieszczony w kufrze z plecionki, przeznaczonej do przechowywania schwytanych kangurów. Podobnie jest z językami skandynawskimi – wszak to ze szwedzkiego pochodzi jedno z najdłuższych słów świata: Nordöstersiökustartilleriflygspaningssimulatoranlägeningsmateriel- underhallsupptoljningssystemdiskussioninläggförberedelsearbeten,
czyli prace przygotowawcze do udziału w dyskusji nad systemem utrzymania wsparcia materialnego symulatora nadzoru z powietrza dla północno-wschodniej części artylerii nadbrzeżnej Bałtyku.

Nie najłatwiejsze polskie reguły

W języku polskim takie cuda się nie zdarzają. Nikt zresztą nie wpadłby na pomysł takiego łączenia wyrazów. Problem polega raczej na tym, że od wspomnianych wyżej sztywnych norm, określających wyjątkowo łączną pisownię, istnieją liczne wyjątki (tak, wyjątki od wyjątków, niestety), które sprawiają problemy nie tylko autorom, ale czasem także wykwalifikowanym redaktorom.

Jednym z nich jest wyjątek od łącznej zazwyczaj pisowni „nie-” z przymiotnikami. Zgodnie z wszelkimi prawidłami „nie-” z przymiotnikami pisze się łącznie, ale sytuacja zmienia się, kiedy przymiotnik jest w stopniu wyższym lub najwyższym. Piszemy więc „nie lepszy” i „nie najlepszy”, choć w stopniu równym oczywiście „niedobry”. Ta sama zasada stosuje się również do przysłówków – choć może niełatwo to zapamiętać, w stopniu wyższym i najwyższym należy pisać „nie łatwiej” i „nie najłatwiej”.

Wszystkomający przykład z reklamy

Innym przykładem rozłącznej – wbrew rozpowszechnianej w przerwach na reklamę opinii – pisowni jest połączenie zaimka z imiesłowem. Każdy chyba zetknął się z reklamą wszystkomających telefonów. To przykład niepoprawnego połączenia. W reklamie usprawiedliwia je swoista licentia poetica, jednak w mniej poetyckich tekstach pisanych należy się go wystrzegać i o telefonie, który ma wszystko pisać „telefon mający wszystko” – rozłącznie.

By nie było za łatwo

Partykułę „by” piszemy zwykle łącznie z poprzedzającym słowem. Większość piszących robi to odruchowo i raczej się nad tym nie zastanawia. Omyliłby się jednak ten, kto stwierdziłby, że „by” zawsze pisze się łącznie. Istnieje szereg wyjątków. Partykułę „by” pisze się rozdzielnie po nieosobowych formach czasownika (choć po osobowych pisze się łącznie – spróbowałby kto inaczej!). Na przykład „zrobić by”, „zrobiono by”, „trzeba by”.

„By” nie dokleja się również do zaimków przysłownych, pytajnych, względnych i wskazujących, czyli m.in. dlaczego, dlatego, kiedy, gdzie, tam. Dlatego np. pisze się „dlaczego by nie zestrzelić tego satelity?” albo „tam by ulokowano tarczę antyrakietową” itd.

Wielu autorów tekstów nie zdaje sobie sprawy z tych wyjątków (albo pozornych wyjątków) od innych wyjątków. Polszczyzna jest językiem pełnym takich niespodzianek. Warto więc czasem zastanowić się nad pisownią słów, które zdają nam się zupełnie oczywiste. Nie najprzyjemniej przecież zrobić by byka. Zwłaszcza wszystkomającego.

Tadeusz Baranowski, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »