Polszczyzna regionalna Śląska i Zagłębia

Spośród regionalnych wariantów polszczyzny szczególną sławę (obok gwary góralskiej) zyskał sobie etnolekt śląski. Być może wynika to z jego charakterystycznego brzmienia, może z liczebności użytkowników, a może narosłych kontrowersji.

Polszczyzna regionalna Śląska i Zagłębia

Kontrowersji jest kilka. Pierwszą z nich jest klasyfikacja śląskiej mowy (ślunskiej godki), która przez niektórych traktowana jest jako niezależny język lub gwara, przez innych z kolei – i to stanowisko najbezpieczniej przyjąć – jako etnolekt, regionalny wariant polszczyzny, na który składa się zespół gwar o pewnym zróżnicowaniu uzależnionym od dokładnej lokalizacji. Za tym stanowiskiem przemawia szereg argumentów naukowych z fonetyki, fleksji i składni.

Drugą kontrowersją, łączącą się bezpośrednio z pierwszą, jest status użytkowników ślunskiej godki. Istnieją środowiska, które w Ślązakach widzą odrębny naród, historia zna również tezę o ich niemieckości. Jednak oficjalna i chyba jednak najbliższa prawdzie wersja głosi, iż są to jednak Polacy. Polacy Ślązacy, mówiący śląską polszczyzną.

Granice umownego obszaru, na którym używany jest etnolekt śląski, przebiegają przez następujące miejscowości (warto zerknąć na mapę): Syców, Kluczbork, Lubliniec, Tarnowskie Góry, Piekary, Bytom, Katowice, Mysłowice, Pszczyna, Bielsko-Biała, Szczyrk, Čadca (Słowacja), Jablunkov (Czechy), Bohumin (Czechy), Prudnik, Niemodlin, Syców. Wśród najłatwiej zauważalnych cech ślunskiej mowy należy najpierw wymienić liczne fonetyczne odmienności od ogólnej polszczyzny. Na terenie całego Śląska występuje wymowa udźwięczniająca („tag” zamiast „tak”, „gdybyź” zamiast „gdybyś”).

Innym zjawiskiem typowym dla ślunskiej godki jest dwugłoskowa wymowa niektórych samogłosek („ou” zamiast „o” – w uchu spoza Śląska brzmi to często jak „u”). Bardzo charakterystyczne jest wymawianie w określonych formach gramatycznych „a” jako „o” (w uproszczeniu, bo faktycznie jest to bardziej skomplikowane i zniuansowane zależnie od regionu Śląska). Jest to tzw. „a” pochylone. Na Śląsku również inaczej niż w reszcie kraju wymawia się samogłoski nosowe. Nie da się tu jednak wskazać jednej reguły, ponieważ w każdej części Śląska wymowa nosówek jest inna.

Inną charakterystyczną cechą ślunskiej godki jest leksyka w znacznym stopniu odmienna od ogólnopolskiej. Widać w niej przede wszystkim wpływy niemieckie, trochę czeskich, zachowała także sporo zabytków staropolszczyzny. To właśnie ze względu na odmienne słownictwo tak trudno jest się dogadać nie-Ślązakowi ze Ślązakiem.

Przykłady typowo śląskich słów:
ajmer – wiadro
aszynmbeher – popielniczka
bifej – kredens
blyndować – oślepiać
ciepać – rzucać
dmuchocze – kapela dęta
farorz – ksiądz
hozyntrengi – szelki
kapelonek – ksiądz wikary
lipsta – narzeczona
naskwol – naumyślnie
oma – babcia
radiska – rzodkiewka
ryćka – mały stołeczek
szandara – sekutnica
uślimtany – zapłakany
wuszt – kiełbasa.

Od ogólnej polszczyzny ślunską godkę różni także specyficzna fleksja, w której pojawiają się staropolskie zabytki, jak na przykład liczba podwójna (końcówka „-oma”) czy aorystowe „ch” w czasie przeszłym trybie przypuszczającym („byłech”, „chciołbych”).

Różnice między polszczyzną a śląskim etnolektem zostały powyżej właściwie tylko zasygnalizowane. Ich pełny opis nie pomieściłby się w tak krótkim tekście – to materiał na niejedną grubą książkę, których powstało wiele.

Zagłębie Ze Śląskiem graniczy Zagłębie. To sąsiedztwo nie pozostało bez skutku dla zagłębiowskiej gwary. Mowa, którą posługują się mieszkańcy Zagłębia, to wariant dialektu małopolskiego, jednak z widocznymi naleciałościami śląskimi i rosyjskimi. Wpływy śląskie tłumaczy sąsiedztwo, natomiast rosyjskie – zabór, którego granica przebiegała właśnie między Śląskiem a Zagłębiem.

Z ciekawych cech gwary zagłębiowskiej można wymienić labializację czy raczej prelabializację, analogiczną do występującej w gwarze góralskiej – wymowa „łokno” zamiast „okno”, „łobejście” zamiast „obejście”, „łostatni” zamiast „ostatni”. Nie jest to nic dziwnego ze względu na małopolski charakter tej gwary. Podobnie jest ze zbitkami spółgłoskowymi. W tej gwarze występuje uproszczenie zbitek spółgłoskowych – „czy” zamiast „trzy”.

Tadeusz Baranowski, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »