Miejskie podróże w czasie (4)

Lublin to miasto tak stare, że jego historia jako osady sięga VI w. Nic więc dziwnego, że nazwy jego dzielnic oraz osiedli są ciekawe i mają bogatą historię. Dzieje Lublina to też historia stopniowego łączenia różnych jednostek, wchłaniania przez miasto wsi – wraz z ich dawnymi nazwami.

Lublin

Gród Lubla, wieś Wrocisława

Nazwa samego miasta pochodzi od imienia jego właściciela lub założyciela, który prawdopodobnie miał na imię Lubel lub Lubla. Od tego imienia utworzono przymiotnik dzierżawczy (czyli odpowiadający na pytanie „czyj?”) – Lublin.

Również wiele z dzielnic ma nazwy o podobnej etymologii. Na przykład Wrotków, osada o ponadsześćsetletniej historii, która najprawdopodobniej należała do kogoś o imieniu Wrocisław. Podobnie Kośminek, dawne włości Michała Kośmińskiego (tu historia nazwy jest względnie krótka, sięga zaledwie XIX w.). Również Kalinowszczyzna swoją nazwę zawdzięcza właścicielom, rodowi Kalinowskich, a nazwa pochodzi z XVIII w. Wcześniej, ze względu na jej położenie, osadę nazywano Przedmieściem Lwowskim – przez nią biegła droga do odległego o 200 km Lwowa, tu też znajdowała się rogatka lwowska.

Wielonarodowy czwartek na wzgórzu

Ciekawie brzmi nazwa najstarszej części Lublina – Wzgórze Czwartek, jednak jej pochodzenie stanowi przykład bardzo popularnego schematu tworzenia nazw miejscowych – w tym miejscu w dawnych czasach co czwartek odbywał się jarmark. W całej Polsce jest wiele miejscowości o nazwach utworzonych na tej zasadzie, np. Środa Wielkopolska, Środa Śląska czy Piątek.

Ciekawą, do pewnego stopnia zagadkową, etymologię ma dzielnica Tatary. Powszechnie uważa się, że nazwa ta upamiętnia czternastowieczną bitwę Polaków z Tatarami i Rusinami. Jednak bardziej prawdopodobne, choć niezupełnie pewne, iż osadę tę nazwano od ludności tatarskiej, osiedlanej tam przez Władysława Jagiełłę. Brak jednak jakichkolwiek dowodów, a jedyną (oprócz samej nazwy) poszlaką jest fakt, że brat stryjeczny króla, książę Witold, osiedlał Tatarów na Litwie. Można więc podejrzewać, że i Władysław czynił podobnie.

Muzyczna dzielnica

Z inną dzielnicą Lublina, Wieniawą, wiąże się ciekawostka dotycząca nie tyle pochodzenia samej nazwy, co nazwiska od niej pochodzącego. Z tej osady pochodzili przodkowie polskich kompozytorów i muzyków, braci Wieniawskich. Ich dziadek nazywał się Herszek Mejer Helman, ojciec – Wolf Helman. To właśnie ojciec, który ochrzcił się i zasymilował, zmienił imię i nazwisko na Tadeusz Wieniawski, od osady swojego urodzenia.

Szczecin

Szczecin

Szczecin to miasto, które do końca II wojny światowej, a więc stosunkowo niedawno, było miastem niemieckim. W dawniejszych czasach przechodziło z rąk do rąk, ale ogromną rolę odgrywali tam Niemcy. Dlatego też większość nazw miejscowych ma swoje niemieckie wersje, a często jest ich przetłumaczoną lub spolszczoną wersją. Wiele z nich jednak sięga daleko w głąb historii, do czasów małych słowiańskich osad – stąd nazwy, którym bliżej do polszczyzny, choć zostały jej przekazane za niemieckim pośrednictwem.

Miasto na szczytach

Sama nazwa Szczecina, choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu brzmiała Stettin, pochodzenie ma słowiańskie. Pierwotnie brzmiała ona Szczytno lub Szczycin i pochodziła od wzniesień, na których zostało posadowione miasto.

Od 1990 r. Szczecin podzielony jest na cztery dzielnice. Ich nazwy są również nowe i niezbyt ciekawe: Zachód, Śródmieście, Północ, Prawobrzeże. Ostatnia nazwa wiąże się z położeniem dzielnicy na prawym brzegu Regalicy. Cała reszta miasta leży na brzegu lewym. Dzielnice podzielone są na kilkadziesiąt osiedli, których nazwy mają zróżnicowane pochodzenie. Jak zwykle przyjrzymy się tylko kilku ciekawszym przypadkom.

Słowiańsko-germańskie nazwy

Bardzo malowniczo brzmi nazwa osiedla Podjuchy. Choć w przeszłości nosiło ono również niemieckie nazwy – Podegug i Podiuch – zasadnicze pochodzenie obecnej jest słowiańskie. Ze względu na wilgotny charakter terenu nazywano je „pod juchą”, czyli pod czymś, co cieknie.

Kolejna nazwa dla równowagi ma pochodzenie niemieckie – Kijewo zostało tak nazwane na cześć pruskiego generała von Kyowa. Dawna, również niemiecka nazwa tej okolicy, brzmiała Rosengarten (ogród różany).

Woda, góry i zapachy…

Osiedle Basen Górniczy (Stein Bruch) nazwane zostało tak na cześć basenu portowego, nad którym leży. Basen ma jeszcze drugą nazwę – Basen Kaszubski, ale ta z czasem została wyparta.

Osiedle Widok (Friedensburg) swoją nazwę zawdzięcza leżącej na jego terenie górze o tej samej nazwie. Nazwa góry zaś wzięła się od widoku, który rozciąga się z jej szczytu.

Na koniec znów bardzo malownicza i rdzennie słowiańska nazwa – Śmierdnica. Wzięła się ona – jak nietrudno się domyślić – od panującego tam nieprzyjemnego zapachu. Na szczęście zapach dawno wywietrzał, a pamiątką po nim pozostała jedynie nazwa.

Szczecińska stolica

Na terenie Szczecina znajduje się także osiedle, którego nazwa ma identyczne pochodzenie, jak nazwa stolicy Polski. Nazwa Warszewo, podobnie jak Warszawa, wywodzi się od dawnego, średniowiecznego właściciela – Warsza. Niemiecka nazwa brzmi podobnie – Warsow.

Tadeusz Baranowski, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »