Miejskie podróże w czasie (3)

W trzeciej części naszej wędrówki po dzielnicach polskich miast w poszukiwaniu źródeł ich nazw wybieramy się do Wrocławia i Łodzi.

Wrocław

Historia podziału administracyjnego Wrocławia jest długa i ciekawa, a wiąże się przede wszystkim z faktem, że miasto do 1945 r. było niemieckie. Przedwojenne nazwy dzielnic brzmiały w związku z tym: Altstadt, Oder-Stadtteil, Sand-Stadtteil, Schweidnitzer Stadtteil i tak dalej.

Po wojnie, kiedy Wrocław trafił w polskie ręce, wprowadzono nowy podział i nowe nazwy. I tak aż do 1990 r. Wrocław dzielił się na pięć dzielnic: Stare Miasto, Śródmieście, Krzyki, Psie Pole i Fabryczna. Po przemianach ustrojowych postanowiono ten podział rozmontować. Od tego czasu Wrocław dzieli się oficjalnie na około setkę osiedli o ciekawych nazwach, w większości pochodzących z czasów, gdy były to jeszcze podwrocławskie wsie.

Gdzie kują, piorą i robią tarcze…

Nie sposób przeanalizować wielu nazw, dlatego wymienimy kilka ciekawszych, by następnie przejść do dwóch najbardziej interesujących nazw dzielnic. W dzielnicy Fabryczna intrygująco brzmiące nazwy osiedli to np.: Kuźniki, Pracze Odrzańskie, Złotniki (typowa etymologia nazw związana z usługami wykonywanymi przez wieś dla zamku), Kozanów (nazwa pochodzi od przydomku dawnego właściciela – Koza), Mokra (zbudowana na terenach podmokłych, w okolicy strumieni).

W dzielnicy Psie Pole są na przykład: Zgorzelisko i Polanka (obydwoma słowami określano obszar powstały po wypaleniu lasu), Osobowice (nazwa pochodzi od słowa „osoba”, choć nie wiadomo, w jakich okolicznościach została nadana), Karłowice (od imienia założyciela wsi – Carla Kellera) i Różanka (nazwana przez pierwszych niemieckich osadników „ogrodem różanym”, przez większość swoich dziejów nosiła nazwę Rosenthal/Rosinthal).

Na terenie Krzyków znajdują się np.: Glinianki (sama nazwa zupełnie zwyczajna, pochodzi od gliny; ciekawostką natomiast jest używana przez krótki czas nazwa Dorf beim Galgen – wieś przy szubienicy), Świątniki (znów typowa etymologia nazwy związana z usługami wykonywanymi przez wieś). W Śródmieściu leżą osiedla Biskupin (dawniej posiadłość biskupia) i Szczytniki (kolejna nazwa pochodząca od usług – mieszkańcy wytwarzali tarcze, zwane wówczas szczytami).

Czy po Psim Polu biegały psy?

Nazwa Psie Pole kojarzy się przede wszystkim historycznie – to tu miała odbyć się, opisywana przez Wincentego Kadłubka, bitwa na Psim Polu. Współcześni historycy nie są pewni, czy relacja kronikarza była rzetelna i czy bitwa istotnie była tak ważna i wielka, jak ją przedstawił. Ba, niektórzy zastanawiają się nawet, czy w ogóle miała miejsce. Wincenty Kadłubek opisuje ją bowiem jako krwawą łaźnię i wiąże z nią etymologię samej nazwy: „Na dowód tego istnieje jeszcze nazwa miejsca, bowiem zbiegła się tam niezmierna sfora psów, które pożerając tyle trupów zapadły w jakąś szaleńczą dzikość, tak że nikt nie śmiał tamtędy przejść, i dlatego owo miejsce nazywa się Psim Polem”.

Współcześni badacze mają dwie hipotezy związane z pochodzeniem nazwy Psie Pole, ale żadna z nich nie jest zbieżna z tezą Kadłubka. Najpopularniejsza jest taka, że tamtejsze ziemie miały bardzo niską (psią) wartość i dlatego nazywano je Psim Polem. Drugi pogląd głosi, iż na Psim Polu usytuowane były psiarnie.

Kłótliwie i krzykliwie

Krzyki to dzielnica, której nazwa ma znane pochodzenie, bo jest świeża, powojenna. Przed wojną ta ówczesna podwrocławska miejscowość nosiła nazwę Kritern i Krietern, co można przetłumaczyć jako „Kłótniki”. Czemu nosiła taką nazwę? Czy mieszkańcy byli szczególnie agresywni albo żyli w zwadzie z sąsiadami? Nie wiadomo. Ale na pewno od Kłótników do Krzyków droga nie była daleka.

Łódź

Łódź

Łódź, podobnie jak Wrocław, zatraciła w latach 90. XX wieku swój formalny podział na dzielnice. Wcześniej było ich, jak we Wrocławiu, pięć: Bałuty, Górna, Polesie, Śródmieście i Widzew.

Podobnie jak w przypadku Wrocławia podziały administracyjne miasta zmieniały się, co również miało związek z przechodzeniem z rąk do rąk. Pierwotny podział był naturalnym rozróżnieniem na miasto i okalające je wsie. Jedną z nich były właśnie Bałuty, które tuż przed przyłączeniem w 1915 r. do Łodzi osiągnęły ogromną liczbę 100 tys. mieszkańców i były największą wsią w Europie.

Historyczne losy łódzkich nazw

W czasie okupacji Niemcy scalili z Łodzią wiele podmiejskich wsi i w ten sposób stworzyli podobny w skali do obecnego organizm miejski. Po wojnie władze podzieliły Łódź na trzy dzielnice: Północ, Południe i Śródmieście.

Kolejna zmiana miała miejsce w 1954 r. – podzielono wówczas miasto na siedem dzielnic: Bałuty, Chojny, Polesie, Ruda, Staromiejska, Śródmieście i Widzew. Ten podział długo się nie utrzymał – już w 1960 r. zredukowano liczbę dzielnic do pięciu. Połączono wówczas Chojny i Rudę, tworząc zupełnie nową jednostkę o nazwie Górna.

Górny Rynek, leśne ostępy i zagadka Widzewa

Nazwa ta pochodzi od położonego w tej dzielnicy Górnego Rynku, obecnie noszącego nazwę pl. Reymonta. Z mapy zniknęła także dzielnica Staromiejska, która została wchłonięta przez Bałuty.

Nazwa dzielnicy Polesie opisuje dawny leśny charakter jej terenów. Jest to dwudziestowieczna nazwa, nadana po połączeniu istniejących dawniej na terenie Polesia małych wioseczek.

Nazwy Śródmieście nie trzeba chyba tłumaczyć…

Pochodzenie nazw pozostałych dwóch dzielnic Łodzi nie jest znane. Wiadomo, że Bałuty i Widzew to nazwy wsi, ale etymologia jest zagadkowa. Widzew ma bardzo dawną historię, sięgającą późnego średniowiecza. W źródłach pojawia się jego stara nazwa, Widzewnicy, ale brakuje tropów mogących wyjaśnić jej pochodzenie.

Tadeusz Baranowski, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »