Miejskie podróże w czasie (1)

Nazwy dzielnic dużych miast często zadziwiają. Pobrzmiewają w nich echa minionych lat, gdy były jeszcze pobliskimi wsiami w sąsiedztwie, a czasem dalszą okolicą miast. Aby poznać etymologię tych nazw, musimy popodróżować w głąb czasu.

Warszawa

Warszawa

Dziś za centrum Warszawy uważa się okolice Pałacu Kultury i Nauki. Dawniej było zupełnie inaczej – centrum miasta, a jeszcze dawniej całym miastem, była Starówka. Stąd nazwa Stare Miasto. Stworzono ją dla odróżnienia tej dzielnicy od Nowego Miasta, czyli powstałej w XV w. za murami miejskimi, dzielnicy biedoty.

Za Nowym Miastem rozciąga się Żoliborz. Jego nazwa ma pochodzenie francuskie. W XVIII w. została utworzona przez spolszczenie francuskiej nazwy Joli Bord – Piękny Brzeg. Dawniej wieś nazywała się Polikowo (później Polików). Francuskie pochodzenie ma również okolica znajdująca się na granicy Żoliborza – Marymont. Pierwotnie nazwa ta brzmiała Marie Mont i została nadana na cześć królowej Marysieńki, której mąż, Jan III Sobieski, wystawił w tej okolicy rezydencję.

Wśród warszawiaków krążą pogłoski o francuskim rodowodzie nazwy innej dzielnicy – Mokotowa. Miałaby ona pochodzić od słów „mon coteau”, czyli „moje wzgórze”. Najprawdopodobniej jest to jednak fałszywy trop, stworzony dla żartu przez dawną właścicielkę Mokotowa – Izabelę z Czartoryskich Lubomirską. Faktycznie nazwa ta pochodzi od jeszcze dawniejszego właściciela osady, niejakiego Mokota. Prawdopodobnie władał wsią w XIII, a może nawet XI w. Historycy oceniają to różnie, ale wciąż są to tylko hipotezy.

Podobną, ale tym razem pewną, bo niesięgającą aż średniowiecza, nazwę nosi dzielnica sąsiadująca z Mokotowem – Ursynów. Właścicielem tych zielonych terenów był w XIX w. Julian Ursyn Niemcewicz. Być może południowa część Warszawy nazywałaby się dziś Ameryka albo Waszyngton, gdyż Niemcewicz, zakochany w Stanach Zjednoczonych, chciał takie miano nadać swoim włościom. Odwiedli go od tego przyjaciele, a grunty przyjęły za nazwę odimienną, pochodzącą od przydomku swego pana.

Interesującą, z dzisiejszego punktu widzenia, etymologię ma nazwa prawobrzeżnej Warszawy – Pragi. Większości kojarzy się ze stolicą Czech. Jednak nazwa ma zupełnie inne pochodzenie – oznacza miejsce wypalane, czyli wyprażane. Ma więc taką samą etymologię, jak słowo „polana”, również oznaczające miejsce powstałe w wyniku wypału lasu.

KrakówKraków

Historia nazw krakowskich dzielnic, podobnie jak całego miasta, sięga średniowiecza, gdy były to podkrakowskie wioski.

Oczywistym wyjątkiem jest tu Nowa Huta, dzielnica utworzona od zera w czasach powojennych. Nazwa pochodzi od znajdującego się na terenie dzielnicy zakładu imienia Sendzimira (dawniej – Lenina). Warto jednak dodać, że to właśnie tereny Nowej Huty wskazywane są przez archeologów jako jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie osadnictwo ludzkie istnieje nieprzerwanie od okresu neolitu. Taka ona i nowa…

Przykładem prastarej nazwy krakowskiej dzielnicy może być Kleparz. Była to miejscowość założona w XII w., przez kilkaset lat funkcjonująca jako samodzielne miasto. Pierwotnie nosiło nazwę Florencja, jednak już od XV w. było nazywane Kleparzem. Istnieją dwie hipotezy dotyczące genezy tej nazwy. Jedna mówi, że często przyklepywano tu transakcje targowe. Druga wiąże pochodzenie nazwy z prężnie działającym przemysłem bednarskim i klepkami, z których robiono beczki.

Potwierdzoną, rzemieślniczą genezę ma nazwa Krowodrza. Powstała przez połączenie słów „krowa” i „drzeć”. We wsi tej funkcjonowały bowiem rzeźnie, w których zabijano i obdzierano ze skóry krowy. Ciekawe, czy mieszkańcy Krowodrzy mają świadomość, że nazwa ich dzielnic pochodzi od obdzierania ze skóry?

Wyjątkowo łatwą do wytłumaczenia genezę ma Kazimierz. Tej – niegdyś również samodzielnej – osadzie nadał prawa miejskie król Kazimierz III Wielki, nazwa została więc nadana na jego cześć. Dawniej, jako wieś, Kazimierz nosił nazwę Bawół.

Tadeusz Baranowski, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »