Krótko o skrótach

Pisownia skrótów nastręcza trudności użytkownikom języka. Używa się ich bowiem często, a wątpliwości mogą być różnorodne – dotyczyć np. wielkości liter czy obecności w nich znaków przestankowych.

Krótko o skrótach

Pisownia skrótów to temat rozległy, bo skrócić można bardzo wiele wyrazów. Jest jednak pewna grupa słów, które skraca się najczęściej, łatwo więc ten rozległy obszar zawęzić do rozmiarów możliwych do opisania w krótkim artykule.

Z kropką czy bez?

Pierwszym ważnym zagadnieniem jest pisownia skrótu z kropką lub bez kropki. Generalna zasada jest prosta i z pewnością większość czytelników słyszała o niej już w szkole podstawowej. Skróty, które mają taką samą pierwszą i ostatnią literę, jak wyrazy skracane, pisze się bez kropki.

Przykładem mogą tu być tytuły naukowe, takie jak magister (mgr) i doktor (dr), choć już nie profesor (prof.). Warto pamiętać, że sytuacja zmienia się, kiedy w grę wchodzi odmiana przez przypadki – zmieniające się końcówki fleksyjne burzą zgodność zakończeń skrótu i słowa skracanego. Dlatego na przykład „dr Kowalski rozmawia z dr. Wiśniewskim”. Do niedawna przyjmowało się również dodawanie końcówek fleksyjnych do skrótów (np. „z drem Wiśniewskim”). Dziś, choć nie jest to rażący błąd, jest to forma przestarzała, sprawiająca wrażenie dziwacznej.

Kropek nie stawia się również m.in. po skrócie nazwy polskiej waluty (zł – złoty, gr – grosz), choć już po skrótach nazw walut obcych kropkę stawiać należy (dol. – dolar). Kropek nie stawia się również po jednostkach miar i wag (m – metr, km – kilometr, l – litr, ha – hektar).

Uwaga na miny!

Pułapką na użytkowników języka są grupy skrótów podobnych do siebie, łatwych do pomylenia. Przykładem mogą być skróty min., min. i m.in. – dwa pierwsze są identyczne, choć oznaczają zupełnie co innego – minimum i ministra. Trzeci, wyróżniający się centralnie położoną kropką to między innymi. Jest jeszcze min bez kropki, oznaczający minuty.

Niektórzy mylą ze sobą skróty oznaczające gramy i grosze – g i gr. Tu o pomyłkę znacznie trudniej, bo różnica jest diametralna. Można się też przed nią zabezpieczyć i zamiast używać skrótu gr, posługiwać się setnymi częściami złotego (np. 0,12 zł zamiast 12 gr).

SA jak PZPR

Częstymi skrótami, szczególnie w biuletynach, które wydawane są przez spółki i o spółkach, są skróty określające charakter tych spółek. Najczęściej problemy występują przy zapisie skrótu SA (spółka akcyjna). Jest to skrótowiec dwuczłonowej nazwy, więc jedyny poprawny zapis to ten bez kropek (analogicznie do SLD, PO, USA czy PZPN). Często jednak firmy życzą sobie, żeby ich nazwę zapisywać z kropkami, co tłumaczą zapisem w sądzie rejestrowym. Zapis w sądzie nie upoważnia do stosowania błędnej formy, choć logicznie tłumaczy podejście do zapisu tego skrótu.

Inne skróty związane ze spółkami to s.c. lub rzadziej SC (spółka cywilna) i sp. z o.o. (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością).

Tak jak w przypadku wszystkich innych zasad językowych, w przypadku wątpliwości dotyczących zapisu skrótu warto zajrzeć do słownika, najlepiej wydanego przez PWN. Słownikowe hasło pozwoli je rozwiać.

Tadeusz Baranowski, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »