Każda droga na końcu… słownika

W pracy każdej redakcji zdarzają się momenty, gdy najtęższe nawet głowy redaktorów nie mogą sobie poradzić z jakąś językową zagwozdką. Nie inaczej jest w przypadku redakcji biuletynów custom publishing. I choć najczęstszym medium, do którego uciekamy się o pomoc jest w dzisiejszych czasach internet, ja jednak gorąco zachęcam, by każda redakcja zaopatrzyła się w podręczny, niezbędny zestaw podstawowych słowników tradycyjnych, czyli papierowych.

Dlaczego? Odpowiedź jest dość prosta. Co prawda faktycznie internet to kopalnia wiedzy (niektórzy zwykli nawet twierdzić, że jeśli czegoś tam nie ma, to widomy znak, że to nie istnieje), jednak wiedza internetowa, choćby ze względu na specyfikę tego medium, jest dość wybiórcza, często mocno skrótowa i uproszczona, co więcej, czasem, po prostu nierzetelna.

Tradycyjne słowniki nie tylko są bogatsze, bardziej szczegółowe i odpowiednie dla najbardziej nawet drobiazgowych poszukiwaczy, ale często prócz swej podstawowej zawartości, tzn. alfabetycznie ułożonych według odpowiedniego klucza (zależnie od rodzaju słownika) słów, mają na początku lub na końcu świetne, jasne i logiczne kompendia wiedzy na określony (znów w zależności od rodzaju) temat.

Co kupić?

Przy wyborze słowników warto zwrócić uwagę na kilka kwestii. Zasadnicza sprawa to, wbrew pozorom, wcale nie cena. Jeśli chcemy, by zakupione wydawnictwa dobrze nam służyły, były naprawdę rzetelnym źródłem wiedzy i zarazem ich jakość wydawnicza pozwoliła nam na korzystanie z nich przez wiele lat (choć tutaj, uwaga – język się zmienia, jak wszystko wokół, warto słownikowe zapasy „odświeżać” co 3-4 lata) zainwestujmy w słowniki rzetelnych wydawnictw, od lat specjalizujących się w przygotowywaniu tego rodzaju kompendiów. Polecam przede wszystkim słowniki wydane przez PWN, ewentualnie również przez wydawnictwa Muza i Wilga.

W pracy redakcji z pewnością okażą się bardzo przydatne słowniki: ortograficzny, języka polskiego, wyrazów bliskoznacznych oraz słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych. Bardzo praktyczne mogą też być słownik interpunkcyjny, słownik poprawnej polszczyzny oraz słownik idiomów i związków frazeologicznych. Z praktyki redakcyjnej wynika, że bardzo przydatne mogą się również okazać obszerniejsze tradycyjne, papierowe słowniki języków obcych, przede wszystkim angielski, ale również np. niemiecki i francuski lub innego języka, zwłaszcza, jeśli Państwa firma należy do międzynarodowej grupy i teksty do biuletynu często są tłumaczone na lub z języków obcych.

Do czego służą?

Pytanie z pozoru wydawałoby się banalne. Jasne, że słowniki służą do ustalania prawidłowych form językowych np. gramatycznych czy ortograficznych lub frazeologicznych, gdy mamy w związku z nimi jakieś wątpliwości.

Ale przecież nie tylko. Często np. słownik synonimów może pomóc Państwu wymyślić rewelacyjną nazwę nowego działu w Waszej gazetce, a np. słownik idiomów podsunie niebanalny pomysł na tytuł tekstu lub śródtytuły. Słowniki to naprawdę kopalnia wiedzy nie tylko o języku, a korzystanie z nich to, często nawet niejako „niechcący”, doskonała pożywka dla naszej wyobraźni i kreatywności.

Jak z nich korzystać?

Rozpoczynając pracę z nowym słownikiem, którego jeszcze dobrze nie znamy, warto zapoznać się z jego wstępną częścią, która wyjaśni nam, według jakiego klucza ułożone są terminy, jak najprościej odnaleźć w nim poszukiwane przez nas informacje. Tam też znajdziemy zestaw podstawowych skrótów, których znajomość jest niezbędna przy korzystaniu z haseł. To naprawdę ważne, gdyż bez ich znajomości, możemy błędnie odczytać informację zawartą w haśle. Gdy odnajdziemy już poszukiwane hasło, warto nie kończyć lektury na poszukiwanej informacji, lecz doczytać hasło uważnie do końca, a nawet zapoznać się z pokrewnymi hasłami – to może się okazać naprawdę bardzo kształcące i pożyteczne.

Słowniki często, prócz zestawu haseł, zawierają kompendia wiedzy z dziedziny, której poświęcony jest słownik. Przydadzą się one, gdy przedmiotem poszukiwań nie będzie określona konkretna forma lub znaczenie, ale jakaś ogólniejsza reguła lub zasada np. dotycząca interpunkcji czy ortografii. Gorąco polecam np. lekturę hasła poświęconego pisowni z wielkiej i małej litery, którą odnajdą Państwo w słowniku ortograficznym, gdyż jest to ta część wiedzy ortograficznej, która w ostatnich czasach bardzo szwankuje i nastręcza wielu osobom trudności.

Po co to robić?

Z wiedzy słownikowej korzystamy przede wszystkim, by poszerzać naszą wiedzę o języku, a w konsekwencji skuteczniej ją stosować. Prostą wypadkową tego faktu jest sprawniejsze redagowanie Państwa biuletynów firmowych, co przekłada się w mierzalny sposób na ich jakość.

Nie bez znaczenia jest też chyba fakt, że poszerzanie wiedzy językowej to także poszerzanie wiedzy ogólnej, a także często, niejako „mimochodem”, zdobywanie nowej wiedzy o świecie, który nas otacza – a więc – inwestowanie w osobisty rozwój.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu uwierzą Państwo, że naprawdę każdą drogę do dobrego języka odnaleźć można na końcu (na początku lub w środku) słownika…

Zofia Kościelna, WENA, www.wena.waw.pl

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »