Flashbooki wchodzą do gry

Wraz z rozwojem mediów elektronicznych ewoluuje branża wydawnicza. Rośnie popularność flashbooków, więc coraz więcej firm wydających biuletyny decyduje się na tworzenie elektronicznych wariantów gazet, które mogą funkcjonować albo jako ich jedyna forma, albo równolegle z tradycyjną wersją drukowaną – jako jej alternatywa.

Flashbooki

Główną kwestią różnicującą dwie postaci biuletynów są koszty ich stworzenia. Wadą gazet drukowanych jest ich wysoka cena, którą dyktuje proces wydruku. To problem, którego nie da się uniknąć – jedynym rozwiązaniem redukującym koszty jest tworzenie gazet w formie elektronicznej. Kolejnym istotnym ograniczeniem, które nie dotyczy e-publikacji, jest ściśle wyznaczona objętość magazynu – w przypadku wersji drukowanej niełatwo ją zmienić.

Po pierwsze – zwiększamy liczbę stron to zawsze o 4 lub jej wielokrotność (powodują to względy techniczne); po drugie – każda kolejna strona generuje dodatkowe koszty. W przypadku e-biuletynu dodanie pojedynczych stron jest o wiele prostsze, co znacząco zwiększa swobodę tworzenia gazety.

Wiele zalet

Elektroniczna forma czasopisma ma wiele zalet, które usprawniają i uatrakcyjniają lekturę – funkcja wyszukiwania interesujących nas fraz czy możliwość powiększania wybranych fragmentów strony mogą być bardzo pomocne, a interaktywny spis treści pozwoli na sprawne poruszanie się po biuletynie. Z łatwością można wstawić do dokumentu pliki graficzne, możemy więc dołączyć np. logo firmy. Mamy wpływ na kolorystykę dodawanych elementów graficznych i interfejsu oraz na wygląd ikon, służących do obsługi funkcji programu. By jeszcze bardziej uatrakcyjnić nasz biuletyn, jako tło całej publikacji możemy wykorzystać obraz pochodzący z dostępnych w internecie baz zdjęć lub stworzony przez nas.

Kolejne interesujące możliwość stwarza opcja wstawiania do publikacji załączników – wideo, mp3, animacji flash oraz wolnych łączy. Plik z filmem może być ciekawym dodatkiem do fotoreportażu z uroczystości firmowej lub zapisem szkolenia, a w postaci dźwiękowej możemy dołączyć czyjąś wypowiedź, czy utwór muzyczny. Mamy też możliwość dodania różnego rodzaju przycisków, zakładek, dymków i innych elementów animowanych, które ułatwią nawigację i uatrakcyjnią czasopismo.

Jeśli e-biuletyn zostanie zamieszczony w internecie, wyszukiwarki będą mogły odnaleźć treści znajdujące się w naszym PDF-ie. By to usprawnić, warto zdefiniować słowa kluczowe, za pośrednictwem których użytkownicy trafią właśnie na nasz plik. Biuletyn w takiej formule można umieścić na stronie internetowej, dowolnym nośniku danych czy przesłać go e-mailem. Możliwe jest zapisanie pliku tak, by do jego lektury nie było konieczne połączenie z internetem. Istotne jest również to, że tak przygotowaną publikację możemy oglądać nie tylko na komputerze, lecz także na tablecie czy smartfonie.

Nie ogranicza nas papier

Flashbooków nie obowiązują ograniczenia typowe dla magazynów drukowanych, co jest ich wielkim plusem. Tworzenie ich dobrze jest przekazać agencji custom publishing, zajmującej się profesjonalnie tworzeniem e-biuletynów – zaowocuje to przekształceniem zwykłego PDF-a w interaktywny plik wyposażony w wiele ciekawych funkcji. Warto więc wykorzystać to, co daje nam rozwój techniki i tworzyć elektroniczne wersje naszych gazet, zwłaszcza, że czytelnicy lubią i doceniają nowoczesne rozwiązania.

Zmień PDF-a w multimedialnego flashbooka »

Małgorzata Żurniewicz-Turno, Katarzyna Połeć, Agape

 

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »